Do takiego zabezpieczenia budowy waszej potrzeba,
powtarzam, byście fundament wasz zakładały nie na samej
tylko modlitwie i bogomyślności. Bez usilnego starania się
o cnoty, bez ciągłego ćwiczenia się w nich, zawsze
pozostaniecie duchowymi niedorostkami. A daj Boże, by choć na
tym się skończyło, by z braku wzrastania nie było
coraz większego karłowacenia. Wiecie bowiem, że kto się
nie pomnaża, ten się umniejsza, bo miłość, gdy
jest prawdziwa, niepodobna, jak sządzę, by nie rosła ciągle,
a jeśli nie rośnie, snadź nie jest prawdziwa