Żyć miłością, to Ciebie
w sobie strzec,
Słowo nieskończone, Słowo Boga mojego.
Dobrze wiesz Boski Jezu, że Cię kocham,
Duch Miłości ogarnia mnie swym ogniem....
Miłując Ciebie przyciągam również Ojca
I nie wypuszczam Go już z serca,
jesteś więc Trójco zakładnikiem mym,
mej miłości.
Żyć miłością, to nie znać
co to strach,
nie powracać Ciągle do przewinień przeszłości
Żaden śladnie pozostał po mych grzechach,
wypaliła je Miłość w jednej chwili....
Boski Płomieniu, łagodny bardzo Żarze,
w Tobie mieszkanie swe wybieram
i w Twym ogniu śpiewam ile chcę:
żyć miłością.
Żyć miłością, to dawać
się bez miar,
nie chcieć i nie żądać jakiejkolwiek zapłaty.
Daję więc i nie liczę, przekonana,
że kochając niczego się nie odmierza....
Boskiemu Sercu, które przepełnia czułość,
wszystko oddałam...przeto teraz
biegnę swobodnie i jedynie chcę
żyć miłością.