LISTY   główna świadectwo kontakt polecamy konferencje medytacja  

uwolnić WOLNOŚĆ



 

 

 

 


 




 

 

 

 

LISTY Z PUSTELNI

CZĘŚĆ II:  Akt wiary


„Wiara jest jedynym i najodpowiedniejszym środkiem zjednoczenia duszy z Bogiem”                                                                                                                              (św. Jan od Krzyża)  

                 

    

LIST 7.                                                                            

Akt wiary w modlitwie wewnętrznej                                      

 

Modlitwa wewnętrzna prowadzi do AKTU WIARY.                                                     To właśnie w nim człowiek jednoczy się z Bogiem.

Wszystko, o czym mówiliśmy dotychczas, służyło dojściu do tego piątego        i ostatniego „NIC”, w którym Oblubieniec daje się całkowicie swojej umiłowanej, a ona Jemu.           

Tu spełniają się słowa z „Pieśni nad pieśniami”:  

„Mój Miły jest mój, a ja jestem Jego”               

(Pnp 2, 16)

Tutaj zjednoczenie jest zupełnie, całkowite, przemieniające duszę na obraz Boga…

Czym jest akt wiary w modlitwie wewnętrznej?                                                       Jest wewnętrzną postawą całego człowieka, w której ten zupełnie zapomina o sobie, otwierając na oścież drzwi swojego serca, by Bóg mógł wejść i działać. Jest aktem osoby - jej zmysłów, ducha i duszy - przez który oblubienica nie pozostawia niczego dla siebie, lecz wszystko oddaje Umiłowanemu. Ta postawa może przejawić się przez:

- Milczenie i trwanie w przeświadczeniu, że jesteś w Bogu, a On jest w tobie. Tak jak mężczyzna i kobieta są ze sobą zjednoczeni w akcie małżeńskim. Są w sobie i dla siebie. Wychodzą z siebie, by być w drugim i dla drugiego. Całkowicie. I trwają w jedności ciała i ducha.

- Myśl, skupienie, chłonięcie Boga całą swoją istotą. Jak gąbka zanurzona w wodzie. Tak, jakbyś słuchał ulubionego koncertu Mozarta lub patrzył na oryginał Impresji Moneta w pustej sali wystawowej. Jesteś wówczas bezgranicznie zajęty tym, co słyszysz lub widzisz; nic innego nie istnieje dla ciebie! Jesteś ty i Bóg. Jedno jesteście…

- Krótkie słowa, które są bardziej „okrzykami duszy”, wyrażającymi wiarę, miłość i całkowite oddanie:

          - „Wierzę w Ciebie!…”

          - „Jestem Twój/Twoja…”

          - „Kocham Cię!”

          - „Oddaję się Tobie… Całkowicie!”

          - „Tobie się cały/a zawierzam”

                                 - „Pociągnij mnie za sobą, pobiegniemy!”                                      

         Każda dusza znajdzie swoje własne, najbardziej odpowiednie zwroty oddania się Bogu-Trójcy. Nie bój się ich wypowiadać! To jedyne słowa, które możesz mówić na modlitwie! One wyrażają ciebie i twoją wewnętrzną postawę otwarcia na Boga i nie zatrzymywania niczego dla siebie. Takich słów On  najbardziej pragnie! Słysząc je od ciebie, jest u szczytu szczęścia! Bo znalazł duszę, która niczego Mu nie odmawia.

         Akt wiary jest czymś tajemniczym i trudnym do opisania, zwłaszcza dla tych, którzy nie są zaprawieni w życiu wewnętrznym. Tutaj brakuje słów… Tutaj człowiek jest w innej, nadprzyrodzonej rzeczywistości, i wszelkie obrazy czy porównania z życia ziemskiego są jedynie dalekim odblaskiem tego, co się naprawdę dzieje miedzy duszą a Oblubieńcem. Może dlatego najwłaściwszym językiem jest tu poezja?… Do niej najchętniej uciekali się mistycy. Jak czynił to natchniony autor jednej z najpiękniejszych ksiąg biblijnych, opisując te pustynne regiony: 

- „O jak piękna jesteś przyjaciółko moja, jak piękna! Łoże nasze z zieleni.

- „Znalazłam umiłowanego mej duszy, pochwyciłam Go i nie puszczę!”

- „Oczarowałaś me serce, siostro ma, oblubienico, oczarowałaś me serce jednym spojrzeniem twych oczu. Jak piękna jest miłość twoja, o ileż słodsza jest miłość twoja od wina!”

- Niech wejdzie mój miły do swego ogrodu i spożywa jego najlepsze owoce! Jam miłego mego i ku mnie zwraca się jego pożądanie”

                            (Pnp, passim)

Jeśli chcesz zrozumieć, czym jest akt wiary w modlitwie wewnętrznej, czyń go codziennie. Wkrótce będziesz wiedział: bez niego nie można żyć!…     Gdyż to właśnie on - według słów Jana od Krzyża - jest jedynym środkiem zjednoczenia duszy z Bogiem. On jest niczym „królowa, mająca w każdej chwili dostęp do króla” (Teresa od Dzieciątka Jezus, Rękopis C, 25r).

W nim modlitwa staje się aktem miłości, oddania i zapomnienia o sobie, jak mówiła święta z Lisieux:  

„Dla mnie modlitwa to poryw serca. To proste spojrzenie ku niebu. To okrzyk wdzięczności i miłości, tak w doświadczeniu, jak i w radości. To coś wielkiego, nadprzyrodzonego, co powiększa moją duszę i jednoczy mnie z Jezusem”[1].

(Rękopis C, 25r-v)

Nikt nie jest wyłączony z możliwości uczestnictwa w tym szczęściu. Ani ty, ani ja. Nikt, kto tylko zezwoli, by Bóg działał w nim bez żadnych barier...  

 

 

                                                                                                               ks. Andrzej Muszala

 

                                                    



[1] Jest rzeczą znamienną, iż właśnie te słowa umieszczone zostały na wstępie części IV. Katechizmu Kościoła Katolickiego, mówiącej o modlitwie, jakby w nich zawarta była synteza nauki, czym jest prawdziwa modlitwa chrześcijańska.

 

 

www.pustelnia.pl

macheront

nebo

hermon

pustelnia

historia

galeria

niepojęta TRÓJCO