LISTY   główna świadectwo kontakt polecamy konferencje medytacja  

uwolnić WOLNOŚĆ



 

 

 

 


 




 

 

 

 

LISTY Z PUSTELNI

CZĘŚĆ I:  Czym jest modlitwa wewnętrzna?


Chcesz nauczyć się modlić? Módl się!
(św. Teresa z Avila)

                        

    

LIST 2.
Jak się modlić?

 

Modlitwa wewnętrzna nie jest improwizacją.

Dlatego nie jest obojętne, co na niej robisz i jak się zachowujesz. Nie wiedząc o tym ryzykujesz, że modlitwa może się stać jeszcze jedną formą twojego egoizmu.

Modlitwa to podążanie na szczyt góry Miłości stromą ścieżką ciągłego zapominania o sobie i otwierania się na działanie Boże.

Ta droga potrzebuje planu i jasnych znaków, za którymi idąc wiesz, że nie zbłądzisz. Zarysował je dla ciebie i dla mnie Jan od Krzyża w schemacie Drogi na Górę Karmel.

Spójrz na nią.  

 


 

Po prawej to droga dóbr ziemskich.

Podążają nią ci, którzy w modlitwie wymuszają na Bogu swoją wolę, szukając korzyści osobistych, materialnych, zdrowotnych, ziemskich, wymiernych. Krótko: to droga MYŚLENIA O SOBIE.

Po lewej ścieżka dóbr niebieskich.

Podążają nią ci, którzy na modlitwie poszukują uniesień, przeżyć, objawień Bożych, pozytywnych doznań, rozkoszy, zadowolenia, pociechy od Boga i Jego natchnień. Krótko: MYŚLĄ O SOBIE.

Ani ci pierwsi, ani ci drudzy nie dochodzą na szczyt góry, lecz gubią się w gąszczu własnych pożądliwości, nie osiągając nawet połowy drogi. Jakże wielki tam tłum!

A pośrodku?

Wąska i stroma jest droga, która prowadzi do życia. I jakże niewielu jest tych, którzy ją znajdują (Mt 7, 14)

To droga 5 razy NIC.

To ścieżka dla ciebie i dla mnie, jeśli chcemy dojść do zjednoczenia z Bogiem.

Ścieżka dla śmiałków i ryzykantów, dla tych, którzy nie szukają niczego innego, jak tylko Boga samego i Jego woli.

To droga, którą możesz podążyć na spotkanie z Oblubieńcem już dziś, w prawdziwej modlitwie wewnętrznej.

A oto ona, krok po kroku:

1. PIERWSZE NIC: Stanięcie w obecności Bożej

Uświadom sobie, że Jezus żyje w tobie.

Więcej - cała Trójca Święta mieszka w tobie!

Słowo, Syn Boży, wraz z Ojcem i Duchem Świętym jest ukryty w najgłębszej istocie duszy. Dusza zatem, która pragnie Go znaleźć, musi wejść w siebie przez głębokie skupienie.                                                                                                       (Jan od Krzyża, Pieśń duchowa, 1, 6)

Na początku modlitwy podejmij trud pierwszego NIC - zapomnienia o swoich sprawach, a za to skupienia się i skoncentrowania tylko na tej jednej najważniejszej prawdzie:

BÓG MIESZKA W TOBIE !

Uspokój swoje wewnętrzne władze: pamięć, wyobraźnię, rozum, wolę, zmysły i przenieś je ze świata zewnętrznego do Boga.

2. DRUGIE NIC: Czytanie duchowe

W modlitwie to nie ty, ale Jezus wszystko prowadzi.

Dlatego otwórz teraz fragment Ewangelii. I czytaj.

Powoli.

Z przerwami.

Sercem...

Czytasz list od Niego - chłoń Jego obecność!

 

3. TRZECIE NIC: Zamknięcie oczu

To praktyczna rada św. Teresy z Avila.

Ten zwykły gest okazuje się bardzo pomocny w tym, by nie patrzeć na to, co cię rozprasza, na świat zewnętrzny, ale oczami serca wejść w świat Boga.

By penetrować głębię duszy, szukając na jej dnie Oblubieńca.

 

4. CZWARTE NIC: Patrzenie na Jezusa

Chodzi tu o patrzenie sercem na Jezusa w konkretnej sytuacji, o której przeczytałeś w Ewangelii (np. gdy jest na pustyni, lub w Kanie Galilejskiej, albo rozmawia w nocy z Nikodemem)

Patrz na Niego jak na Umiłowanego.

Po to, aby z Nim być.

By nawiązać z Nim kontakt...

5. PIĄTE NIC: Akt wiary

Czyli wyrażenie Mu swej wiary poprzez:

- oddanie siebie (akty wiary)

- miłość, która niczego nie odmawia (akty miłości)

- wdzięczność za pociągnięcie do Niego

- całkowite ZAWIERZENIE, które nie cofa się przed niczym

Tu jesteś na szczycie.

Tu jesteś zjednoczony z Jezusem-Oblubieńcem, a poprzez Niego z całą Trójca świętą.

Trwaj w tym jak najdłużej!

Jeśli się rozproszysz, nie wyrzucaj sobie niczego i spokojnie powróć do aktu wiary.

***

To właśnie jest ten plan i porządek w modlitwie.

To nie nowa technika, ale podążanie za Jezusem Jego drogą.

5 razy NIC odrywa cię od samego siebie i otwiera drzwi, by On mógł w nas działać.

By to On modlił się w nas do Ojca.

By On przemieniał nas tak jak chce!

  

 

ks. Andrzej Muszala

 

                                                    

 

 


www.pustelnia.pl

macheront

nebo

hermon

pustelnia

historia

galeria

niepojęta TRÓJCO