LISTY   główna świadectwo kontakt polecamy konferencje medytacja  

uwolnić WOLNOŚĆ



 

 

 

 


 




 

 

 

 

LISTY Z PUSTELNI

CZĘŚĆ II :  Akt wiary


Wiara jest jedynym i najodpowiedniejszym środkiem zjednoczenia duszy z Bogiem
(św. Jan od Krzyża)
  

  

LIST 11.                                                                       Udzielanie się Boga dotkniętego aktem wiary

 

To, że ty nic nie czujesz, czyniąc akt wiary, nie oznacza, że Bóg nie czuje.Wręcz przeciwnie! Natychmiast uświadamia sobie twój dotyk, który przeszywa Go na wskroś jak strzała miłości.

I natychmiast reaguje:

Kto się Mnie dotknął?! pyta.

Bóg zaatakowany twoją śmiałością jest w szoku, że ktoś odważył się dojść aż dotąd! Jest zdumiony! Zauroczony twoim aktem całkowitego oddania się Jemu.

O jak piękna jesteś, przyjaciółko moja, jakże piękna!                             Oczarowałaś me serce, siostro ma, oblubienico, oczarowałaś me serce    jednym spojrzeniem twych oczu,                                                                            jednym paciorkiem twych naszyjników.                                                                      Jak piękna jest miłość twoja, siostro ma, oblubienico,                                               o ileż słodsza jest miłość twoja od wina.

(Pnp 4, 1. 9n)

To niezwykłe, że Boga można zaskoczyć!                                                              Udaje się to tylko temu, kto oddaje Mu WSZYSTKO.                                Przekonuje o tym epizod z setnikiem:

Gdy Jezus to usłyszał, zadziwił się i zwracając się do tłumu, który szedł za Nim rzekł: «Powiadam wam: Tak wielkiej wiary nie znalazłem nawet w Izraelu».

(Łk 7, 9)

Wskazał tym samym środek, którym można Go powalić na łopatki WIARA.    

A może jeszcze więcej całkowite ZAWIERZENIE, czyli złożenie się w Jego ręce bez żadnego zastrzeżenia, bez żadnego ale.

Dusza, która odważa się na taki krok, trafia Boga w samo serce jakby szpilką przekłuwa je na wskroś! Sprawia, że Bóg jest u szczytu szczęścia!

Jest bezbronny!                                                                                                     Wprawiony w stan ekstazy!                                                                              Zakochany w niej po dziurki w nosie!                                                                           Od pierwszego wejrzenia.

Cała piękna jesteś, przyjaciółko moja                                                                               nie ma w tobie skazy!

(Pnp 4, 7)

 Akt wiary jest pocałunkiem złożonym na twarzy Umiłowanego.                           W nim spełnia się najgłębsze pragnienie Oblubienicy:

O, gdybyś był moim bratem, który ssał piersi mojej matki, spotkawszy na ulicy, ucałowałabym cię, i nikt by nie mógł mną pogardzić.

(Pnp 8, 1)

 Bóg CZUJE ów gest miłości, bo jest on przekazany na Jego poziomie na poziomie ducha. A On jest Duchem.                                                                           Tak właśnie reaguje Bóg dotknięty aktem wiary

Co jeszcze się z Nim dzieje w takiej chwili?

Ojciec rodzi swojego Syna. Zrodzenie to jest aktem odwiecznym, lecz szczególnie zintensyfikowanym w duszy, która oddała swoje wnętrze Trójcy.

Akt ten ma miejsce w wieczystej teraźniejszości, trwa obecnie, nieustannie Ojciec rodzi Syna. Bóg jest rodzeniem, gdyż jest Trójcą. Każda dusza, na miarę swoich możliwości i wiary, przyciąga i przyjmuje w siebie Słowo. Chce Ono w każdym człowieku sprawować tajemnicę swojego Wcielenia

(A. Gozier, Narodziny Boga w duszy).

Gdy czynisz akt wiary, powtarzasz FIAT Marii i sprawiasz, że natychmiast rodzi się w tobie Syn Boży. Nagle znajduje On nowe łono, gdzie może się począć i żyć!

Bóg ma całą swą radość w rodzeniu i dlatego rodzi w nas swojego Syna, byśmy i my mieli w tym pełną radość.

(Eckhart, Kazanie 59)

Syn oddaje się cały Ojcu, na nowo umierając ku Niemu. To następny skutek aktu wiary człowieka. Zrodzony niczego nie zatrzymuje dla siebie, ale natychmiast oddaje wszystko w miłości. Bo Jego naturą jest DAWANIE. Aż do końca. Aż do zatracenia siebie

  W tym samym momencie zmartwychwstaje. A właściwie zostaje wskrzeszony przez Ojca. Bo Bóg jest Życiem   i nie pozwala Świętemu swemu ulec skażeniu. Bóg rodzi się, umiera i zmartwychwstaje. W jednym momencie!

A to wcale jeszcze nie koniec cudów, które dzieją się wówczas w duszy!

  W wierzącym człowieku dokonuje się wniebowstąpienie Chrystusa. Wstępuje On z największej głębi serca do sfer zewnętrznych ludzkiego bytu, na «rogatki» wierzącej świadomości.

Gozier, Narodziny Boga w duszy).

 Twoja dusza staje się niebem dla Boga. On znajduje swój najwłaściwszy dom. Tu czuje się najlepiej. W końcu jest u siebie! W swoim niebie. Ty nim jesteś!

  Tutaj dopiero Trójca żyje pełnią swego życia! Ojciec kontempluje swojego Syna, A Syn odpowiada Ojcu tą samą miłością; razem tchną Ducha Świętego.

 To tchnienie Ducha Świętego jest dla duszy tak wzniosłą, subtelną i głęboką rozkoszą, że nie ma w mowie ludzkiej słowa na jej określenie. Dusza bowiem, zjednoczona i przeobrażona w Boga, tchnie w Bogu do Boga to samo tchnienie boskie, jak i sam Bóg tchnie w samym sobie w nią będąca w Nim przeobrażoną.

(Jan od Krzyża, Pieśń duchowa, 39, 3)

  W akcie zjednoczenia stajesz się jedno z Bogiem-Trójcą. Bo ten, kto łączy się z Panem, jest z Nim jednym duchem (1 Kor 6, 17).

 W tym zjednoczeniu Bóg sam udziela się duszy i z przedziwną chwałą przeobraża ją w Siebie, tak iż są oni oboje w jednym, nie inaczej jak szyba i promienie w niej odbite, jak węgiel i ogień go trawiący, lub jak światło gwiazd i słońce. Tak jak napój rozlewa się i przenika wszystkie członki i żyły ciała, podobnie to udzielanie się duszy Boga przenika istotnie całą duszę, lub żeby to lepiej wyrazić, dusza przeobraża się w Bogu

(Jan od Krzyża, Pieśń duchowa, 26, 4-5) 

***

To właśnie dzieje się każdego dnia, ilekroć czynisz akt wiary

Czy ci to nie wystarczy?...

 O dusze stworzone dla tak wielkich rzeczy i do nich powołane! Co czynicie? Na czym się zatrzymujecie?

(Jan od Krzyża, Pieśń duchowa, 39, 7)

 

                                                                                                      ks. Andrzej Muszala

 

 

                                                                                                    

 

www.pustelnia.pl

macheront

nebo

hermon

pustelnia

historia

galeria

niepojęta TRÓJCO