| świadectwo | kontakt | polecamy | konferencje | medytacja |
uwolnić WOLNOŚĆ |
||||
|
|
Moi Kochani Zbliżamy się do trzeciego tysiąclecia: to wy już niedługo staniecie się twórcami nowych społeczeństw, to wy zadecydujecie o obrazie tego świata. Bądźcie
ludźmi wielkiego serca! Bądźcie wrażliwi na potrzeby
wszystkich waszych braci, zwłaszcza tych najbardziej potrzebujących;
dostrzegajcie wszystkie materialne i duchowe formy ubóstwa, na które
cierpią wasze kraje i cała ludzkość: i starajcie się
przeciwdziałać całemu złu w sposób konkretny, solidarny
i radykalny. Przede wszystkim jednak starajcie się służyć
ludziom tak, jak pragnie tego Bóg: nie oczekując żadnej nagrody i
porzucając egoistyczne interesy. Pragnę
wam przypomnieć, że wasz krzyż, to przede wszystkim codzienna
walka o to, by być dobrym chrześcijaninem. W ten bowiem sposób
stajecie się wspólnikami odkupieńczego dzieła Chrystusa i
wnosicie wkład w braterskie pojednanie ludzi i całego stworzenia z
Bogiem. Jakże to wspaniały program życia, wymaga jednak
wspaniałomyślności. Zastanówcie się zatem, jakie
powinno być wasze życie: skoro Chrystus odkupił nas swoim męczeństwem,
odpowiedzieć Mu przeciętnością byłoby brakiem
konsekwencji. Wszystko to wymaga wysiłku, poświęcenia i uporu;
wymaga, byśmy wciąż każdego dnia czuli ciężar
krzyża, na naszych barkach. Zostaliście
wezwani do uczestniczenia w prawdziwym postępie, który poprzez
ustanowienie właściwych proporcji między "być"
a "mieć" musi coraz bardziej stawać się postępem
w sprawiedliwości w różnych zasięgach i wymiarach: postępem
w cywilizacji miłości. Miłość,
to pierwsze i podstawowe wymaganie. Życie Boże jest bowiem komunią
miłości. Jeśli miłość jest szczytem i pełnią
uczestnictwa, do którego zostaliśmy wezwani, jest oczywiste, że
pierwszym przykazaniem jest przykazanie miłości Boga i bliźnich. Dzisiaj
Chrystus zwraca się z tym samym pytaniem do każdego z was: czy
Mnie kochasz? Nie żąda od was, byście umieli przemawiać
do tłumów, kierować organizacją albo zarządzać
majątkiem. Prosi was, byście Go kochali. Wszystko inne będzie
z tego wynikać. Decyzja o pójściu śladami Jezusa nie
oznacza, że natychmiast trzeba coś robić albo coś mówić,
ale przede wszystkim kochać Go, być z Nim, przyjąć Go
bez zastrzeżeń we własnym życiu. Dzisiaj odpowiedzcie
szczerze na pytanie Jezusa. Niektórzy będą mogli powiedzieć
za Piotrem: «Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham» (J 21, 16).
Inni powiedzą: «Panie, Ty wiesz, jak bardzo chciałbym Cię
kochać, naucz mnie kochać Ciebie, abym mógł iść
za Tobą». Ważne jest, aby nie zejść z drogi, ale iść
naprzód nie tracąc z oczu celu, aż do dnia, w którym będziecie
mogli całym sercem powiedzieć: «Ty wiesz, że Cię
kocham!» Jezus powołał swoich pierwszych uczniów, jak dzisiaj powołuje was. Jego powołanie zawsze zmuszało do dokonania wyboru między dwoma głosami, które nawet w tej chwili, na tym wzgórzu walczą o rząd waszych serc — wyboru między dobrem i złem, między życiem a śmiercią. Za którym głosem postanowią pójść młodzi dwudziestego pierwszego wieku? Zaufać Jezusowi znaczy uwierzyć wszystkiemu, co On mówi, choćby wydawało się to bardzo dziwne, i odrzucić namowy zła, choćby wydawały się rozsądne i pociągające. (...) «Błogosławieni
jesteście — mówi Jezus — wy wszyscy ubodzy w duchu, cisi i miłosierni,
którzy się smucicie, którzy pragniecie sprawiedliwości, którzy
jesteście czystego serca, wprowadzacie pokój i cierpicie prześladowania!
Błogosławieni jesteście!» Te słowa Jezusa mogą
się jednak wydawać dziwne. Dziwne jest, że Jezus wychwala
tych, których świat zwykł uważać za słabych.
Jezus mówi do nich: «Błogosławieni jesteście wy, którzy
zdajecie się przegrywać, bo w rzeczywistości zwyciężacie:
Królestwo niebieskie należy do was!» Te słowa, wypowiedziane
przez Tego, który jest «cichy i pokornego serca» (por. Mt 11, 29), są
wyzwaniem, domagają się głębokiej i trwałej
metanoi ducha, wielkiej przemiany serca. Wy, ludzie młodzi, na pewno rozumiecie, dlaczego ta przemiana serca jest konieczna! Jesteście bowiem świadomi, że w waszym wnętrzu i wszędzie wokół was rozbrzmiewa inny głos, zaprzeczający tamtemu. Ten głos mówi: «Błogosławieni są pyszni i gwałtowni, dążący do sukcesu za wszelką cenę, pozbawieni skrupułów, bezlitośni, nieuczciwi, którzy wszczynają wojny miast ustanawiać pokój i prześladują tych, którzy stają im na drodze». Ten głos wydaje się mieć rację w świecie, w którym gwałtowni często zwyciężają, a nieuczciwi zdają się odnosić sukces. «Tak — mówi głos zła — to oni wygrywają. To oni są szczęśliwi!» Nie
lękajcie się! Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi
Chrystusowi! Otwórzcie drzwi Jego zbawczej władzy, otwórzcie jej
granice państw, systemy ekonomiczne i polityczne, szerokie obszary
kultury, cywilizacji i rozwoju. Nie lękajcie się! Chrystus wie,
co kryje się we wnętrzu człowieka. Jedynie On to wie! Dziś
człowiek tak często nie wie, co nosi w sobie, w głębi
swej duszy, swego serca. Jak często jest niepewny sensu swego życia
na tej ziemi. Ogarnia go zwątpienie, które przeradza się w
rozpacz. Musicie być mocni. Drodzy bracia i siostry! Musicie być mocni tą mocą, którą daje wiara! Musicie być mocni mocą wiary! Musicie być wierni! Dziś tej mocy bardziej Wam potrzeba niż w jakiejkolwiek epoce dziejów. Musicie być mocni mocą nadziei, która przynosi pełną radość życia i nie dozwala zasmucać Ducha Świętego! Musicie być mocni mocą miłości, która jest potężniejsza niż śmierć... Musicie być mocni miłością, która cierpliwa jest, łaskawa jest...
na zawsze Wasz
|
|
|
|||||
| www.pustelnia.pl |
|
macheront | nebo | hermon | pustelnia | historia | galeria |
niepojęta TRÓJCO |
|